Parabeny we współczesnym świecie.

Parabeny stosowane są w kosmetykach, żywności i lekach od lat 40. W składzie kosmetyku opisane są jako: methylparaben, ethylparaben, propylparaben i butyloparaben. Warto wiedzieć, że parabeny są to estry kwasu p-hydroksybenzoesowego.

Jak rozpoznać parabeny?
W kosmetykach najczęściej stosowane są (nazwy zgodnie z nazewnictwem INCI): methylparaben, ethylparaben, propylparaben, isopropylparaben, butylparaben, isobutylparaben, potassium methylparaben, potassium ethylparaben, potassium propylparaben, potassium butylparaben, sodium methylparaben, sodium ethylparaben, sodium propylparaben, sodium isopropylparaben, sodium butylparaben i sodium isobutylparaben.

Aby wiedzieć czy wybrany przez nas kosmetyk ich nie zawiera, warto oprócz informacji na etykiecie („parabens free”, nie zawiera parabenów) przestudiować jego skład.

Czy parabeny są niebezpieczne?
Są niezbędne w kosmetykach – gdyby produkty były ich pozbawione, kremy miałby kilkudniową trwałość i szybko po otwarciu opakowania jełczałyby i ulegały zakażeniu grzybami lub pleśniami. Jednak komunikat na etykiecie, że w produkcie nie ma parabenów sugeruje, że są one czymś złym. Czy są szkodliwe? Naukowcy badając komórki nowotworowe znaleźli w nich parabeny i doszli do wniosku, że mogą być one jedną z przyczyn zachorowań na raka. Szybko wycofali się z tego poglądu, ponieważ tkanka rakowa gromadzi w sobie wszystkie toksyny. Parabeny na pewno nie wywołują więc nowotworów. Jednak mogą wywoływać podrażnienia i alergie skórne, zwłaszcza, gdy są stosowane w zbyt dużych ilościach. By tego uniknąć, producenci zaczęli stosować w preparatach małe dawki kilku parabenów, bo obecność jednego wzmacnia działanie kolejnego. Dlatego długa lista parabenów w produkcie świadczy na jego korzyść!

Parabeny, jako środek konserwujący nie są całkowicie bezpieczne. Jednakże w porównaniu z innymi substancjami konserwującymi stosowanymi w kosmetyce są mniej niebezpieczne.
W 2004 roku brytyjscy naukowcy w próbkach tkanek pacjentek chorujących na raka piersi, zaobserwowali ślady parabenów. Do szerszego grona odbiorców informacja ta dotarła jako sensacja, że parabeny w dezodorantach powodują raka.
Niemieckie Towarzystwo Walki z Rakiem w takiej sytuacji ostrzegało przed stosowaniem dezodorantów, a skład których wchodzi ta substancja. Powodem było odkrycie, że parabeny zachowują się podobnie, jak żeński hormon estrogen, co może powodować niekontrolowany przyrost tkanki piersiowej.
Prawdą jednak jest jedynie, że w pierwszych badaniach nad hormonalnym działaniem parabenów udowodniono ich niewielkie działanie estrogenne. Najsilniejsze takie efekty wykazywał Butylparaben, a Methylparaben, najczęściej stosowany w kosmetykach, najmniejsze. Po analizie tych wyników nie należy dokładnie kojarzyć parabenów z zachorowaniami na raka.
Uniwersytet w Wiedniu wydał oświadczenie, że parabeny zasadniczo nie są toksyczne, mutogenne lub karcerogenne.
Parabeny długo były uważane za substancje wywołujące alergie. Obecnie jednak wiadomo, że tylko w znikomym odsetku może dochodzić do uczuleń, zwłaszcza u osób, które cierpią na choroby skórne.

Jakie są zalety parabenów?
Są najlepiej przetestowanymi substancjami konserwującymi stosowanymi w kosmetykach. Szczegółową analizę bezpieczeństwa stosowania parabenów w kosmetykach wielokrotnie przeprowadzał Komitet Naukowy ds. Produktów Konsumenckich przy Komisji Europejskiej. Zachowują kosmetyki w dobrym stanie, dzięki czemu nie grożą nam z ich strony infekcje skóry. A lista potencjalnych zakażeń wywołanych przez zepsute kosmetyki jest spora i są na niej takie infekcje spowodowane przez takie drobnoustroje jak gronkowiec złocisty (Staphylococcus aueus) czy pałeczki ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa). Parabeny słabo przenikają przez naskórek, zaś po dostaniu się do krwioobiegu są metabolizowane i nie kumulują się w organizmie.

np. methylparaben obecny w części produktów pielęgnacyjnych FLP jest jednym z najlepiej przebadanych konserwantów, stosowany zarówno w kosmetykach, żywności oraz lekach. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie to 0,4 % w przeliczeniu na kwas hydroksybenzoesowy dla pojedynczego estru i 0,8 % w przeliczeniu na kwas hydroksybenzoesowy dla mieszaniny estrów. Najnowsze badania zatwierdzone przez Komisję Europejską wskazują na bezpieczeństwo stosowania tej substancji w kosmetykach. Informacje dotyczące bezpieczeństwa substancji znajdziesz również na stronie Komisji Europejskiej oraz Amerykańskiej Agencji FDA.

Czyste oleje i tłuszcze nie muszą być konserwowane.

(www.mowimyjak.pl)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Parabeny we współczesnym świecie.

  1. ~Tomasz pisze:

    W takim razie, skoro parabeny są dyskusyjne, to czy nie lepiej nie używać takich kosmetyków, nawet jeśli są to kosmetyki ze świetnym aloesem?

    • Edyta - Dystrybutor FLPP pisze:

      Jak można przeczytać w treści postu: „Są niezbędne w kosmetykach – gdyby produkty były ich pozbawione, kremy miałby kilkudniową trwałość i szybko po otwarciu opakowania jełczałyby i ulegały zakażeniu grzybami lub pleśniami.” Dodatkowo wspomnę, że jeśli chodzi o substancje konserwujące w kosmetykach, to ze wszystkich tego typu substancji jakie są stosowane to parabeny są najmniej szkodliwe. Każdy ma wybór i stosuje to co uważa za dobre dla siebie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>