Aloe Ever-Shield. Aloesowy dezodorant w sztyfcie.

Składniki miąższu Aloe Vera potrafią regulować tzw. mikroflorę skórną. Sam pot jest bezwonny, a nieprzyjemne zapachy ludzkiej skóry powstają dopiero przy współudziale bakterii zamieszkujących naszą skórę.

Miąższ aloesowy w sposób naturalny reguluje te procesy, zapobiegając nadmiernemu namnażaniu się bakterii zwłaszcza w miejscach, gdzie gruczołów potowych jest więcej. Dezodorant Ever-Shield znakomicie wywiązuje się ze swej roli, gdyż ma postać sztyftu. Miąższ aloesowy został w nim osadzony na stałym nośniku, który zatrzymując się na powierzchni skóry, przedłuża jej kontakt ze składnikami aloesu, zwiększając efektywność ich działania bakteriostatycznego.
Dezodorant Ever-Shield działa wyjątkowo długo i skutecznie. Nie powoduje podrażnień i nie plami ubrania. Nie jest przesadnieperfumowany. Ma bardzo subtelny zapach, który harmonizuje
z naturalną wonią czystej skóry. Aloesowy dezodorant Ever-Shield należy do najnowszej generacji kosmetyków pielęgnacyjnych naturalnego pochodzenia, nie ingerujących w równowagę biologiczną skóry. Miąższ aloesowy użyty jako dezodorant nie hamuje więc naturalnego wydzielania potu. Poprzez działanie na mikroflorę skóry
w sposób całkowicie naturalny zapobiega jedynie powstawaniu krępujących zapachów.

  • Daje efekt długotrwałej, naturalnej świeżości
  • Nie zawiera soli aluminium
  • Łagodzi podrażnienia
  • Nie plami ubrań
  • Ma bardzo subtelny, delikatny zapach
  • Nie zawiera on w sobie substancji blokujących
  • Nie zatrzymuje potu w organizmie, a przez co nie wpływa na jego naturalne funkcje

Powinien znaleźć się na półce w każdym domu. To nie jest antyperspirant, to dezodorant w sztyfcie. To sposób na świeżość bez przyszłych prawdopodobnych efektów ubocznych.

W  produktach blokujących gruczoły potowe  - tzw antyperspirantach, występują sole aluminium. Ich zadaniem jest niwelowanie pocenia się i neutralizacja nieprzyjemnego zapachu. Jeżeli blokujemy naturalne zjawisko pocenia się w naszym organizmie odkładają się substancje szkodliwe, które mogę doprowadzić do zapalenia gruczołów łojowych i potowych,silnego podrażnienia oraz wysuszenia skóry. Wielokrotnie wykazywano, że związki te wykazują właściwości karcerogenne po tym, jak odnaleziono w tkance piersi zaatakowanej przez rak ślady aluminium.

Opakowanie: 92 g

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Aloe Ever-Shield. Aloesowy dezodorant w sztyfcie.

  1. ~Florame pisze:

    Nie wiedziałam czy zawsze używając antyperspirantów będę umiała się przestawić na dezodorant. Ale ten jest po prostu świetny!
    Ma wygodną formę sztyftu, który nie zostawia żadnych śladów i można od razu się ubrać, nie klei się. Ma piękny zapach, taki świeży.
    I najważniejsze: jego działanie. Stosując go rano cały dzień czuję się świeżo. Nawet kiedy jest gorąco czy dużo się ruszam. Czasem pod wieczór, kiedy idę wziąć prysznic może minimalnie troszeczkę coś czuć, ale to tylko ja to wyczuwam i to tylko jak podniosę ręce, otoczenie na pewno tego nie wyczuje
    Jest też baardzo wydajny. Raz kupiony, starcza na długo i nie jest drogi, biorąc pod uwagę właśnie jego wydajność.

  2. ~tekla45 pisze:

    Dezodorant jest naprawdę bardzo udanym produktem. Cenię go za:
    - naturalny skład;
    - przyjemny, delikatny zapach;
    - nie pozostawia białych śladów;
    - wydajny;
    - łagodzi podrażnienia po depilacji.

    Wystarcza na o wiele dłużej niż tradycyjny dezodorant. Polecam :)

  3. ~Deneuve pisze:

    To najlepszy dezodorant, jakiego używałam i jestem mu wierna od lat. Produkt naturalny, długo się utrzymuje, łagodzi podrażnienia po goleniu. Nie jest perfumowany i ma charakterystyczny zapach, ale nie jest on drażniący. Dzięki temu nie gryzie się z perfumami. Nie zapobiega poceniu się, bo to nie jest antyperspirant ale nie dopuszcza do powstawania przykrego zapachu. Do tego starcza na naprawdę długo. Z perspektywy czasu, nie wrócę już do jakichkolwiek innych dezodorantów.

  4. ~idh_yaa pisze:

    Pierwszy dezodorant z firmy Forever dostałam w prezencie. Podchodziłam do niego sceptycznie, ponieważ wizualnie niczym nie zachęcał – długi, biały, nijaki. Jakże duże było moje zaskoczenie, gdy po raz pierwszy go użyłam. Mam dosyć wrażliwą skórę, dlatego golenie pod pachami jest męczarnią, dezodorant natychmiast złagodził podrażnienia. Potu wprawdzie nie zatrzymuje, ale który dezodorant to robi. Nadaje neutralny zapach, potu nie czuć praktycznie w ogóle przez cały dzień. Największym plusem dezodorantu jest to, że jest uniwersalny – oprócz smarowania pach stosuję go na nogi i okolice bikini, idealnie wygładza i łagodzi podrażnienia po goleniu. Oprócz tego smaruję sobie nim dekolt, kiedy wyskakują mi dokuczliwe niedoskonałości – niweluje je. Przy smarowaniu się na całym ciele jest niezwykle wydajny… nie umiem powiedzieć, na jak długo wystarczy, ale jedno opakowanie jest i jest i jest – rewelacja! Nie wyobrażam sobie domowej kosmetyczki bez niego. Z czystym sumieniem polecam!

  5. ~Tomasz pisze:

    Hmm,

    A ja mam pytanie: czy ten dezodorant ma naprawdę cały zdrowy skład?

    Znajdują się w jego składzie (wg etykiety):
    - glikol propylenowy
    - triclosan

    które wg źródeł w Internecie są szkodliwe dla człowieka, w tym rakotwórcze.

    Czy może mi to ktoś wyjaśnić?

    Pozdrawiam

    • Edyta - Dystrybutor FLPP pisze:

      Glikol propylenowy jest szeroko stosowany m.in. w przemyśle spożywczym, chemicznym (np. środki higieny i produkty kosmetyczne), w medycynie i farmacji. Glikol propylenowy może być używany do produkcji kosmetyków jako rozczynnik nadający kosmetykowi pożądaną konsystencję emulsji oraz jako składnik nawilżający skórę. Glikol propylenowy to silnie higroskopijny humektant, który tworzy na skórze wilgotny, nie wysychające film, zapobiegający TEWL. Jest doskonałym rozpuszczalnikiem wielu czynnych substancji. Zaliczany jest ponadto do tzw. promotorów przejścia przezskórnego czyli związków zmieniających strukturę stratum corneum, a tym samym zwiększających jej przepuszczalność. Zapobiega wyparowywaniu wody z fazy zewnętrznej.

      Triklosan to aromatyczny organiczny związek chemiczny z grupy chlorowanych fenoli. Jest ceniony za działanie przeciwzapalnie i antybakteryjnie oraz ograniczanie powstawania wolnych rodników. Ze względu na swoją łagodność oraz działanie grzybobójcze i bakteriostatyczne, niezwykle często pojawia się w antybakteryjnych kosmetykach – pielęgnujących cerę trądzikową, a także w codziennych mydłach, czy nawet pastach do zębów i płynach do płukania jamy ustnej. Jego stężenie w kosmetykach to zwykle około 0,3%, wyższe spotkać można w środkach leczniczych. Triklosan jest stosowanym dotychczas środkiem grzybobójczym i bakteriostatycznym. Jest używany najczęściej w antybakteryjnych mydłach, dezodorantach, pastach do zębów, kosmetykach, tkaninach antybakteryjnych, plastikach i innych produktach. Wykorzystuje się go w codziennej higienie szpitalnej. Na oddziałach noworodkowych stosuje się go w celu zapobiegania zakażeniom wywołanym przez metycylinooporne gronkowce złociste, podczas operacji serca oraz jako alternatywę dla pacjentów w przypadku kosztownego leczenia wankomycyną. Znalazł także zastosowanie w preparatach do mycia rąk przed operacją. W środkach kosmetycznych i higienicznych stężenie triklosanu jest rzędu 0,3%. Roztwory wodne i wodno-alkoholowe 5–10% służą do odkażania przyrządów medycznych. Roztwory 0,05–3% stosowane są do odkażania skóry, błon śluzowych i ran. Kąpiele z użyciem 2% triklosanu są zalecane jako środek pomocniczy dla pacjentów, których skóra jest skolonizowana przez metycylino-oporne szczepy Staphylococcus aureus.

      Niektóre źródła podają, że triclosan ma niewielki, wręcz znikomy szkodliwy wpływ i to w dodatku w tak niewielkich ilościach jest nieszkodliwy. Nawet jeśli jest to prawda, to wolę tę niewielką szkodliwość niż stosować dezodoranty powszechne na naszym rynku kosmetycznym, które całkowicie blokują organizm. Wybierajmy mniejsze zło dla siebie. Oczywiście każdy ma prawo decydować o tym co chce stosować :) Pozdrawiam

      • ~Tomasz pisze:

        Dziękuję za odpowiedź, bardzo wyczerpującą. :)

        Ja nawet nie wspominam o powszechnie sprzedawanych dezodorantach, bo już wiem jaki to jest śmieć. :)

        Jednak jest Internet i można poczytać sobie o wielu składnikach.

        Po prostu nie rozumiem dlaczego ludzie eko (i nie tylko) krytykują te 2 składniki w Internecie jako szkodliwe.

  6. ~Tomasz pisze:

    A co Pani powie na takie mocne dane nt szkodliwości triclosanu:
    http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1708048,1,niebezpieczny-triclo%20san,index.html ?

    • Edyta - Dystrybutor FLPP pisze:

      Na co dzień nie używamy go w takich ilościach. Nie dajmy się zwariować. W szpitalach mają z nim bardzo dużą styczność i bardzo często go stosują. Bez porównania z naszą niewielką stycznością z tym składnikiem.

  7. ~Mateusz pisze:

    Panie Tomaszu, należy zwrócić uwagę na źródło pochodzenia triclosanu. Triclosan z dezodorantu nie jest groźny dla organizmu :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>