Witamina C oczami farmaceuty

witamina C forever W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o witaminie C, ale czy na pewno wszystko o niej wiemy? Poniżej przedstawiam wywiad znaleziony w sieci (źródło: www.ashires.pl), który warto przeczytać!

O roli witaminy C w walce z patogenami, jej zdolności wiązania metali ciężkich oraz o różnicy pomiędzy kwasem askorbinowym i askorbinianem sodu, z JANUSZEM NAWOLSKIM, farmaceutą i pasjonatem fitofarmacji, rozmawia Jolanta Podsiadła.

Chcę Pana poprosić abyśmy spróbowali się zmierzyć z najpopularniejszą z witamin – kwasem askorbinowym czyli witaminą C. Wiadomo najlepsza jest ta którą pozyskuje się z dobrych surowców naturalnych. Niemniej jednak często sięgamy po tabletki syntetyczne. Czy zawarta w nich witamina ma postać lewoskrętną?
- Niezależnie, czy kupujemy ją w tabletkach, kapsułkach czy w postaci preparatów złożonych, które mają również inne składniki, są to produkty, które zawierają półsyntetyczną witaminę C. Od 1972 roku witamina C jest pozyskiwana nie w procesie czystej syntezy chemicznej, lecz w procesie biotechnologicznym z elementami syntezy chemicznej. Jest to proces wieloetapowy, w którym biorą również udział mikroorganizmy, takie jak drożdże czy bakterie. To warunkuje, że półsyntetyczna witamina C jest w dziewięćdziesięciu kilku procentach swej zawartości witaminą lewoskrętną.

Dlaczego powinna być właśnie taka?
- Nasze komórki są w stanie asymilować (przyswajać) tylko cząsteczki w postaci lewoskrętnej (lewoskrętność warunkuje ich dopasowanie do pewnych enzymów i białek w naszym organizmie), postać prawoskrętna jest wykorzystywana w stopniu minimalnym. Ale opieranie kampanii reklamowej na informacji, że dany produkt zawiera lewoskrętny kwas askorbinowy jest wprowadzaniem klientów w błąd, gdyż cała witamina C obecna na rynku jest, jak powiedziałem, w dziewięćdziesięciu kilku procentach lewoskrętna. Nie ulega natomiast wątpliwości, że najlepszą jest ta, którą pozyskuje się z surowców naturalnych, w wersji organic (eko). Jednak takich produktów, w wersjach ekologicznych, jest na polskim rynku bardzo mało.

Czy askorbinian sodu to również witamina C?
- Askorbinian sodu to sól sodowa kwasu askorbinowego, związek otrzymywany poprzez zobojętnienie kwasu askorbinowego wodorotlenkiem sodu lub wodorowęglanem sodu (soda oczyszczona). W wyniku przemian metabolicznych w organizmie, odłącza się kation sodowy i askorbinian sodu staje się w naszych tkankach witaminą C. Jest to prosta przemiana, oparta na zjawisku dysocjacji.

A zatem nie ma różnicy, czy jemy kwas askorbinowy, czy askorbian sodu?
- Jest różnica, Przyjmując kwas askorbinowy, zakwaszamy żołądek. I jeśli ktoś ma problemy z różnego typu nadżerkami śluzówki i żołądka czy wrzodami, to przy większych dawkach kwasu askorbinowego tego typu dolegliwości mogą się nasilać. Natomiast podając doustnie askorbinian sodu, unikamy tego problemu. Ma on obojętne pH, w granicach 7, a po rozpuszczeniu w wodzie – lekko słony smak. Ale jeśli podamy go z lekko kwaśnym sokiem, nie wyczujemy słonego posmaku. Można go rozpuścić na przykład w wodzie z dodatkiem cytryny. Woda powinna być ciepła, ale nie gorąca, bo powyżej czterdziestu kilku stopni witamina C może przechodzić w tzw. formę apo, która jest nieaktywna. Stosując askorbinian sodu, trzeba jednak pamiętać, że wprowadzany do organizmu sód i zmieniamy nieco w osoczu krwi stosunek potasu do sodu. Dlatego przy dużych dawkach askorbinianu sodu powinno się w jakiś sposób wyrównywać potas, czy to produktami spożywczymi, czy suplementami.

Czy askorbinian sodu można kupić w aptece?
- Jeśli chodzi o surowce farmakopealne wykorzystywane w recepturze aptecznej, to takiej substancji nie ma ani w polskiej, ani w europejskiej farmakopei (kodeks apteczny). Zawiera go natomiast farmakopea amerykańska i główni producenci askorbinianu sodu wytwarzają go w oparciu o nią (United States Pharmacopea 36-37).

To znaczy, że na rynku polskim nie jest on dostępny?
- Ależ jest. Możemy go kupić jako tak zwany dodatek żywieniowy o symbolu E 301. To jest właśnie askorbinian sodu. Wszyscy znamy dodatki na literkę E i na ogół się ich boimy. Ale akurat ten, w określonych dawkach, nie jest ani szkodliwy, ani niebezpieczny. Askorbinian sodu można kupić w Polsce i Europie w wersji spożywczej.

Witamina C to jeden z tych związków którego ludzki organizm nie potrafi wytworzyć i musimy mu ją dostarczyć. Ile jej potrzebujemy?
- Minimalne dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, obowiązujące oficjalnie od wielu lat, to około 60 mg (miligramów) dla osoby o wadze 70-80 kg. Ale tak naprawdę jest to dawka absolutnie  niezbędna, abyśmy nie zapadli na choroby wywoływane jej niedoborem (przykładem, o którym chyba każdy słyszał, jest szkorbut). Natomiast większe jej dawki są jak najbardziej wskazane. Witamina C jest uniwersalnym przeciwutleniaczem, ma zdolność wiązania metali ciężkich (funkcja chelatująca) i jest naturalnym orężem w walce z różnymi patogenami – bakteriami, wirusami, grzybami, a także bakteriami wewnątrzkomórkowymi, o których się dużo nie mówi, a co jest bardzo ważne, jeśli chodzi o leczenie chorób przewlekłych i cywilizacyjnych.witamina c

Nie wystarczy, że będziemy jedli owoce i warzywa w dużych ilościach?
- Oczywiście, tak byłoby najlepiej, pod warunkiem, że mamy dostęp do zdrowych produktów. Ale jeśli w tej chwili ponad 90 procent upraw pochodzi z rolnictwa konwencjonalnego, to wiadomo, że zawierają one mniej lub więcej zanieczyszczeń różnego typu – pozostałości pestycydów, związków przeciwgrzybicznych, metali ciężkich itd. W jakimś stopniu przechodzą one do naszego krwioobiegu i w efekcie do naszych tkanek. I kółko się zamyka. Potrzebne są m.in. większe dawki witaminy C, by organizm mógł sobie z nimi radzić.

Co to znaczy większe dawki?
- W podaniu doustnym możemy bezpiecznie mówić o dawkach do kilku gramów na dobę, w zależności od wagi ciała, tolerancji preparatu i innych predyspozycji organizmu pacjenta. Stosując witaminę C w postaci askorbinianu sodu, omijamy problemy związane z podrażnieniem śluzówki przewodu pokarmowego. W przypadku kwasu askorbinowego, nie zalecałbym przekraczania dawki 1 grama, właśnie ze względu na efekt drażnienia śluzówki żołądka. Na rynku amerykańskim oficjalnie zalecane jest przyjmowanie askorbinianu sodu doustnie na poziomie nawet do 3-4 gramów na dobę. Jak powiedziałem, każdy musi dopasować dawkę do swojego organizmu, ale ten poziom jest uznawany za bezpieczny, z minimalnym ryzykiem działań niepożądanych. Ważne jest, aby zaczynać od małych dawek, na poziomie 100-200 mg na dobę u osoby dorosłej i stopniowo je zwiększać, obserwując, jak reaguje nasz organizm. Naturalnym wskaźnikiem nasycenia organizmu witaminą C jest delikatne rozwolnienie po przedawkowaniu. Trzeba też pamiętać, by rozłożyć tę ilość na kilka dawek na dobę. Przy doustnej formie podania bariera żołądkowo-jelitowa powoduje, że niezależnie jak dużą porcję witaminy C weźmiemy jednorazowo, do osacza przechodzi jej nie więcej niż 300-500 mg. A zatem mniejsze ilości, ale podawane częściej, będą bardziej efektywne.

Ile witaminy C można dawać dziecku?
- Nie polecam podawania dzieciom witaminy C jako kwasu askorbinowego, a jeśli już, to w minimalnych ilościach – 30 do 60 mg na dobę. Dzieci mają bardzo delikatny nabłonek dróg moczowych i przy większych dawkach może wystąpić podrażnienie i stan zapalny pęcherza moczowego, cewki moczowej czy nawet kłębuszków nerek. Jest to związane ze zmianą pH oraz wzrostem ciśnienia osmotycznego. Problem najczęściej wycofuje się po zaprzestaniu podawania kwasu askorbinowego, niemniej mogą pojawić się nieprzyjemne objawy pieczenia w okresie podawania. Dlatego polecam askorbinian sodu, dawka dzienna zależy od wieku i wagi dziecka, może to być 100-200 mg, a w przypadku zagrożenia infekcją 300 mg. Na przykład ja podaję dziecku 8-letniemu 500 mg, 3,5-letniemu 250 mg askorbinianu sodu w postaci tabletek do ssania o cytrusowym smaku. Ale to nie oznacza, że zalecam wszystkim rodzicom takie dawkowanie. Każdy powinien dobrać dawkę odpowiednią dla swojego dziecka lub skonsultować ją ze specjalistą, który ma wiedzę na ten temat.

Czy duże dawki witaminy C mogą powodować wykrystalizowanie się jej w nerkach?
- Zdarza się to bardzo, bardzo rzadko, niemniej są badania, które pokazują, że teoretycznie jest to możliwe. Ale tylko w pewnych warunkach, przy pewnych parametrach, jeśli chodzi na przykład o pH moczu (gdy jest ono niskie) oraz przy dużym odwodnieniu organizmu i zagęszczeniu moczu. Dlatego jeszcze raz podkreślam, że jeśli chcemy się suplementować witaminą C, zaczynamy od małych dawek i obserwujemy, jak reaguje na nie nasz organizm.

Jeśli witamina C Jest orężem w walce z patogenami, czy jest stosowana w celach terapeutycznych?
- Aby uzyskać w osoczu krwi duże stężenie witaminy C w celach terapeutycznych, podaje się sól sodową (askorbinian sodu) domięśniowo lub bezpośrednio do naczynia krwionośnego. Wówczas mamy niemal stuprocentową biodostępność i bardzo szybki czas uzyskania tzw. stężenia terapeutycznego, czyli stężenia leczniczego danej substancji, uzyskiwanego w osoczu krwi po jej podaniu. W Polsce są dostępne preparaty, które zawierają od 100 do 500 mg askorbinianu sodu w jednej ampułce, przeznaczone do iniekcji lub wlewów dożylnych. Są to produkty dopuszczone do obrotu wyłącznie w aptekach. Zatem inne niż doustne podanie witaminy C może zalecić lekarz w konkretnym wskazaniu. Przykładem jest okulistyka, w której stosuje się dawki rzędu 100-500 mg askorbinianu sodu, by ograniczyć stan zapalny, np. w obrębie gałki ocznej. Natomiast nie ma w Polsce procedur medycznych na stosowanie dużych dawek witaminy C, np. w onkologii.

Kilka tygodni temu jeden z lekarzy uratował życie dziecka umierającego z powodu sepsy, podając mu wielokrotnie wyższą dawkę askorbinianu sodu. Nie miał prawa tego zrobić?!
- jednym z mistrzów na mojej zawodowej drodze był nieżyjący już doktor Antoni Krasicki z Gdyni, który powtarzał – i sam tak postępował – że obowiązkiem lekarza jest ratowanie pacjenta bez względu na procedurę. Jeżeli kończą się wszelkie dopuszczone procedury medyczne, a lekarz ma wiedzę na temat innego sposobu pomocy pacjentowi, to ma prawo/obowiązek wykorzystać go w celu ratowania życia ludzkiego (przysięga Hipokratesa). W praktyce – stosując preparat nieujęty w podawanej dawce oraz procedurze, choćby askorbinian sodu – lekarz podejmuje ryzyko zarówno jeśli chodzi o pacjenta, jak i wobec instytucji administracyjnych. To temat rzeka, wymagający moim zdaniem publicznej debaty i odważnych decyzji osób zarządzających służbą zdrowia w Polsce.

Jaką wiedzę dają studia medyczne?
- Lekarzy kształci się w kierunku leczenia lekami syntetycznymi. Farmaceuci mają co prawda przedmioty dotyczące fitoterapii, jak farmakognozja, lek roślinny czy botanika, jednak z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że są one tylko narzędziem do poruszania się po tej drodze, dalszą wiedzę trzeba zdobywać samemu. jeśli chodzi o lekarzy, mam duży szacunek dla tych, którzy, gdy pacjent pyta o terapie preparatami naturalnymi, nie negują ich, lecz mówią otwarcie, że nie mają wiedzy w tym względzie. Obserwuję natomiast, że coraz więcej lekarzy, również tych z tytułami profesorskimi, takiej wiedzy poszukuje.

To proszę jeszcze powiedzieć, co Pan – zwolennik fitofarmacji – radziłby zastosować w przypadku infekcji grypopodobnej?
- Przy infekcjach różnego typu, jeśli chcemy zadziałać skutecznie, przede wszystkim musimy zadziałać szybko. Polecam na przykład preparaty oparte na olejkach eterycznych, jak olejek oregano. Do tego Echinacea purpurea – sok w kroplach. W kombinacji z witaminą C (w postaci askorbinianu sodu, z podanych wyżej względów) można szybko i skutecznie interweniować przy zaczynającej się infekcji górnych dróg oddechowych.

A czy suplementuje się Pan na co dzień?
- Biorę koenzym Q10 (ubichinol) 300mg, resweratrol 250 mg (związek obecny m.in. w skórce czerwonych winogron), nattokinazę 100 mg (enzym uzyskiwany ze sfermentowanego ekstraktu soi), witaminę D 10 000 jm, witaminę K2 mk7, witaminy B. jeśli chodzi o witaminę C, stosuję 1 gram dziennie, biorę tabletki do ssania zawierające głównie askorbinian sodu, nieco kwasu askorbinowego i polifenole roślinne. Moje dzieci uwielbiają pastylki do ssania z witaminą C oraz organiczne (ekologiczne) witaminy pozyskiwane z organicznych ekstraktów warzywno-owocowych, w postaci żelków.

Dziękuję za rozmowę.
Jolanta Podsiadła

logo flppp

Opublikowano Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , | Skomentuj

Mikroskładniki odżywcze i ich rola

flpp forever living products sportowcy dieta
Sportowcy, a mikroskładniki odżywcze

„Sportowcy koncentrują się na zwiększeniu wytrzymałości, bo zmniejsza to zmęczenie i urazy mięśni oraz maksymalizuje wyniki. Podczas gdy uznają oni rolę makroskładników odżywczych, takich jak białka, węglowodany, tłuszcze i inne zdrowe składniki żywności, znaczenie mikroskładników odżywczych jest często ignorowane. Niedobory mikroskładników odżywczych często prowadzą do szybkiego męczenia się, urazów mięśni lub kości oraz innych dolegliwości, takich jak zapalenie stawów. Intensywna rutyna ćwiczeń i zwiększony obrót metaboliczny sprawiają, że suplementacja mikroskładnikami odżywczymi staje się niezbędna dla sportowców.

Czym więc jest nasze zdrowie

Nasze zdrowie jest ustalane na poziomie komórek, które tworzą nasze narządy i całe ciało. Każda komórka działa jak miniaturowa fabryka odpowiedzialna za wytwarzanie bioenergii (mitochondria), wytwarzanie białek komórkowych (rybosomy) oraz koordynowanie wszystkich funkcji życiowych (jądra). Funkcje te wymagają stałego zaopatrzenia w witaminy, minerały i inne mikroelementy.

Zwiększona częstość akcji serca podczas jakiegokolwiek wysiłku wymaga ogromnej ilości energii. Silny mięsień sercowy i nienaruszone naczynia krwionośne są niezbędne do ciągłego pompowania krwi w szybszym tempie. Mikroskładniki odżywcze, takie jak karnityna, koenzym Q10, witamina C oraz witaminy z grupy B są niezbędne do produkcji energii w komórkach mięśnia serca, co jest wymagane dla uzyskania trwałej wytrzymałości fizycznej. Zdrowe naczynia krwionośne są także istotne dla utrzymania optymalnego dopływu krwi do serca i innych mięśni w celu zapobieżenia zmęczeniu. Magnez reguluje poziomy innych składników mineralnych w komórkach, takich jak sole sodu, potasu i wapnia. Nadmierna utrata tych składników mineralnych z potem jest jedną z głównych przyczyn skurczów mięśni wywołanych wysiłkiem i urazów. Kwas alfa-liponowy wspomaga również mięśnie podczas treningu, aby uniknąć zmęczenia i budować wytrzymałość.

Ponadto zwiększone tempo metabolizmu podczas wysiłku zwiększa zużycie tlenu i naraża komórki na niemal stały stres oksydacyjny i związane z tym uszkodzenia komórek. W związku z tym przeciwutleniacze, takie jak witamina A, C i E, selen i karotenoidy należy uzupełniać. Nasze badania wykazały, że uzupełnienie tych antyoksydantów wraz z konkretnymi ekstraktami roślinnymi, takimi jak kwercetyna, ekstrakt z zielonej herbaty, resweratrol i kurkumina poprawia korzystny wpływ przeciwutleniaczy na zdrowie poprzez zmniejszenie uszkodzeń mięśni, zapaleń i bólu, zwiększając jednocześnie naprawę mięśni po urazie.

Zdrowe kości i stawy są ważne dla sportowców także z uwagi na długotrwały trening i potrzebę zmniejszenia ryzyka osteoporozy i zapalenia stawów. Trening sportowy przenosi ogromną ilość napięć na stawy. Oprócz wapnia, magnezu, boru i witaminy D, silne kości wymagają silnego kolagenu. Elastyczność i optymalne funkcjonowanie stawów zależy od komórek, które tworzą maź stawową (łac. synovia). Glukozamina i chondroityna pomagają w tworzeniu tkanki chrzęstnej, mazi stawowej i naprawie. Testowaliśmy specyficzną kombinację mikroskładników odżywczych w badaniach klinicznych i okazało się, że przyspieszają one proces naprawy złamań kości piszczelowej.¹

Niektórzy sportowcy zażywają ryzykowne kombinacje suplementów, co wywołuje lub pogłębia nierównowagi. Badania pokazują, że konkretne mikroskładniki odżywcze zapewniają maksymalne wsparcie dla komórek serca, naczyń krwionośnych, mięśni, kości, stawów i innych narządów, utrzymując sportowców długo w dobrej kondycji i zdrowiu.

Podczas gdy większość suplementów zawiera przypadkowe kombinacje składników odżywczych. Badania wykazały, że unikalne podejście synergii składników odżywczych działa na poziomie komórkowym w celu wspierania i wzmocnienia organizmu.”

Dlatego tak ważne jest to w jaki sposób się odżywiamy oraz jakie dobieramy suplementy diety. Wybierajmy te wartościowe i prawidłowo skomponowane. Wybierajmy Forever!

Literatura: J. Jamdar, et al., Journal of Alternative and Complementary Medicine 2004, 10 (6): 915-916.

Źródło: http://www4pl.dr-rath-foundation.org/

logo flppp

Opublikowano Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , , | Skomentuj

Prawidłowa odporność – artykuł dr med. Leszek Walasik

forever living products flp

PRAWIDŁOWA ODPORNOŚĆ

Odporność to zdolność organizmu do utrzymywania homeostazy, czyli stanu równowagi immunologicznej. Jej stan najpełniej odzwierciedlają nasze zdrowie, samopoczucie i wygląd.

Inteligentny mechanizm obronny

Układ immunologiczny jest jednym z najbardziej rozwiniętych układów w organizmie człowieka pełniącym funkcje ochronne, homeostatyczne i nadzorujące inne układy. Odporność organizmu to szereg złożonych i uzupełniających się mechanizmów, które chronią go przed bakteriami, wirusami i grzybami oraz zapewniają prawidłową pracę i regenerację wszystkich narządów i organów. Zawdzięczamy ją przede wszystkim białym krwinkom, w 100% produkowanych przez szpik kostny.

Prawidłowo zbudowany i odżywiony szpik umożliwia wzorowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Jego sprawne działanie uwarunkowane jest przestrzeganiem zdrowego trybu życia zapewniając organizmowi niezbędne dawki snu oraz ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu. Jednak najbardziej istotna jest właściwa i dobrze zbilansowana dieta, która dostarczy układowi odpornościowemu, a w szczególności szpikowi kostnemu, substancji odtwórczych (budulcowych i prekursorowych).

Niedobory odporności

Toksyny obecne w żywności, wodzie i powietrzu, przemęczenie, stres, nadmiar pracy czy nadmierna podaż kalorii i niska substancji odtwórczych prowadzą do niedoborów odporności. Wskutek osłabionego działania układu odpornościowego organizm jest bardziej podatny na infekcje oraz na choroby takie jak astma, alergie, choroby układu krążenia bądź nerwowego. Aby ich uniknąć, niezbędne jest codziennie prawidłowe budowanie układu odpornościowego. Należy pamiętać, że każda infekcja jest niekorzystna, nawet dla młodego i zdrowego organizmu. W przypadku osób cierpiących na rozmaite schorzenia, np. niewydolność serca lub nerek, zachorowania mogą prowadzić do bardzo poważnych powikłań zdrowotnych, takich jak osłabienie mięśnia sercowego czy arytmia.

Antybiotykoterapia stosowana podczas infekcji wprawdzie zwalcza bakterie hamując ich rozmnażanie, jednak antybiotyki nie rozróżniają bakterii leżących u podłoża choroby od pożytecznych, odpowiadających za zachowanie prawidłowej mikroflory całego organizmu.

Zakłócenie równowagi mikrobiologicznej może prowadzić do niepohamowanego rozwoju innych bakterii i grzybów, a w konsekwencji – dalszych chorób. Antybiotyki osłabiają również centrum odporności człowieka – szpik kostny a wiele innych leków stosowanych w terapii infekcji na wiele dni wręcz wyłącza odporność. Z tych powodów przywrócenie homeostazy w organizmie trwa tygodniami.

Można uniknąć przedłużających się infekcji i konieczności długiego leczenia antybiotykami dbając o naturalne mechanizmy odpornościowe.

Suplementacja w służbie odporności

W zachowaniu odporności najbardziej istotne jest właściwe odżywianie polegające na dostarczaniu odpowiedniej ilości właściwych substancji niezbędnych do działania i odbudowy. Zapotrzebowanie na nie zależne jest od wieku, rodzaju wykonywanej pracy oraz aktywności fizycznej.

Często nawet najlepiej zbilansowana dieta nie jest wstanie dostarczyć organizmowi wszystkich potrzebnych składników. Wtedy pomocna może okazać się suplementacja diety. O ile zdrowy organizm potrafi pobierać wartościowe składniki ze zbilansowanych posiłków, w których nie brakuje owoców, warzyw, ryb, istnieją sytuacje, w których umiejętność ta jest zaburzona. Należą do nich przewlekły stres, stany wymagające zwiększonej sprawności intelektualnej takie jak praca czy nauka, brak apetytu lub choroby warunkujące określony sposób odżywiania pozbawiony niektórych składników odżywczych. Również w okresie rekonwalescencji, kiedy ogólna sprawność i odporność organizmu jest osłabiona należy sięgnąć po brakujące organizmowi elementy diety, a szczególnie te z których zbudowany jest szpik kostny – centrum odporności organizmu człowieka. Zaliczamy do nich przede wszystkim tłuszcze jak: alkiloglicerole, skwalen, witaminę D3 i A oraz witaminy z grupy B, wszystkie niezbędne i niezastąpione dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego i nie tylko. Flora bakteryjna w naszych jelitach również odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu odporności i również wymaga odpowiednich tłuszczy podobnie jak szpik kostny. Pozytywnie na funkcjonowanie układu odpornościowego wpływają także pierwiastki, takie jak cynk, magnez oraz selen, które wraz z witaminą C mobilizują organizm do wytwarzania ciał odpornościowych. Tylko kompleksowe działania odżywcze mogą prawidłowo zbudować układ odpornościowy i uruchomić go tak, by działał skutecznie.

Wybieraj preparaty uzupełniające codzienną dietę na podstawie badań naukowych przeprowadzonych u ludzi.Na rynku dostępna jest cała gama preparatów oferujących wymienione składniki w ilości odpowiadającej dziennemu zapotrzebowaniu. Aby wybrać odpowiedni należy przeanalizować czy preparat zawiera wysokiej jakości naturalne składniki aktywne oraz jak został oceniony w badaniach klinicznych. Tylko takie produkty są w pełni wartościowe dla naszego układu odpornościowego, któremu skuteczności w zapobieganiu i zwalczaniu infekcji nic nie dorównuje.

*Artykuł ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Planet – Wrzesień 2013

logo flppp

Opublikowano Ciąża, Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , , , | Skomentuj

Unia Europejska zatruwa żywność, leki i kosmetyki…

kobieta_krem

Unia Europejska zatruwa żywność, leki i kosmetyki rakotwórczym dwutlenkiem tytanu (E171, CI 77891) – alarmuje prof. Maria Dorota Majewska.

Nietrudno zauważyć, że w większości kosmetyków, w mydłach i płynnych detergentach,
w wielu produktach spożywczych oraz w prawie wszystkich lekach i suplementach (rzekomo zdrowotnych) znajduje się dwutlenek tytanu (często maskowany jako E171 lub CI 77891).

Związek ten używany jest jako biały pigment. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla dodawania go do produktów spożywczych czy kosmetyków, poza ich wybieleniem lub chęcią podtrucia konsumentów. Bo niby dlaczego mydła, preparaty ziołowe, witaminy itp. mają być białe, a nie naturalne?

Wiele niezależnych publikacji naukowych wykazało dużą toksyczność tlenków tytanu, zwłaszcza, kiedy występują w postaci nanocząsteczek, bowiem przenikają one przez błony komórkowe i jądrowe, i uszkadzają strukturę DNA, wywołując rakotwórcze mutacje i wiele degeneracyjnych zmian w komórkach.

Związek ten działa też neurotoksycznie, uszkadzając komórki nerwowe i prowadząc do ich neurodegeneracji.

Co można zrobić w tej sytuacji?
Najskuteczniejsze jest zwykle uderzanie po kieszeni producentów toksycznych produktów.

Ich bojkot połączony z masowym pisaniem listów i żądaniem usunięcia tlenków tytanu oraz innych toksycznych składników z ich produktów może przynieść pożyteczne efekty.

nanozywnoscNajważniejsze jest jednak unikanie wszelkich preparatów zawierających te związki. To samo dotyczy innych toksyn powszechnie dodawanych do kosmetyków – barwników, płynnych  plastyków (akrylatów, akrylamidów, styrenów, vinyli), które też są rakotwórcze
i cytotoksyczne.

Dwutlenek tytanu używany w kosmetykach ma numer CI 77891. Oburzające jest, że urzędnicy UE zajmują się wymyślaniem maskujących kodów dla nazw chemikaliów używanych w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym i kosmetycznym, zamiast zmuszać producentów do drukowania na opakowaniach pełnych nazw chemikaliów, które dodają  do produktów.

Poniżej linki do informacji o tych kodach. Ogólnie lepiej przyjąć zasadę unikania kupowania produktów spożywczych, leczniczych czy kosmetycznych, które mają dodatki typu E czy CI.

Prof. dr hab. Maria Dorota Majewska – polska whistleblowerka (demaskatorka), neurobiolog, kierownik Katedry Marii Curie Komisji Europejskiej Zakładu Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii
w Warszawie
. Przez 25 lat pracowała w USA na Uniwersytecie Harvarda oraz
w Narodowym Instytucie Zdrowia w Waszyngtonie, gdzie m.in. badała wpływ szczepionek z rtęcią na zdrowie człowieka.

Źródło: www.tajnearchiwumwatykańskie.wordpress.com

logo flppp

Opublikowano Ciąża, Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , | Skomentuj

FOREVER ESSENTIAL OILS – olejki eteryczne Forever!

oils, olejki eteryczneW Forever Living Products znajdziesz wyłącznie naturalne olejki eteryczne:
- Lavenda >> Oils Lavender
- Lemon >> Oils Lemon
- Peppermint >> Oils Peppermint
oraz mieszanki naturalnych olejków eterycznych
>> Oils Blends
- At Ease
- Defense
- Soothe

Czym są olejki eteryczne
Olejki eteryczne są całkowicie naturalnymi wyciągami roślinnymi, które uzyskuje się metodami destylacji, wyciskania lub chemicznej ekstrakcji. Uzyskane w ten sposób olejki mają przeważnie jedną dominującą nutę zapachową, która pachnie wyraziście i bardzo charakterystycznie, ale nierzadko dość surowo. W praktyce stosuje się jedynie około 30-40 zapachów olejków eterycznych, które nierzadko są punktem wyjścia do dalszych eksperymentów i zastosowania w dziedzinie perfumiarstwa i aromaterapii.

Jak je używać?
Nakładanie miejscowe, spożywanie z jedzeniem lub płynem, wdychanie i wąchanie, masowanie punktów Vita Flex (punkty refleksologiczne na dłoniach i stopach), masaż limfatyczny, masaż relaksacyjny, rozpylanie przez dyfuzor ultradźwiękowy, ciepłe kąpiele dłoni i stóp, jako kompres na bolące miejsce.

Jak je stosować u dzieci?
System odpornościowy małych dzieci nie jest w pełni rozwinięty i dlatego są one ogólnie mniej zdolne do radzenia sobie z skoncentrowanymi olejkami eterycznymi wykorzystywanymi w powietrzu wokół nich. Dla dzieci poniżej 6 lat, inhalacja zwykle będzie najlepszym sposobem użycia olejków eterycznych. Wdychanie jest idealnym rozwiązaniem dla zatkanych dróg oddechowych. Olejki miętowy, eukaliptusowy i rozmarynowy, zawierają duże ilości mentolu lub 1,8-cyneolu, które mogą powodować u niektórych dzieci spowolnione oddychanie. Z tego powodu zaleca się, aby nie rozpylać i nie aplikować ich na skórę dzieci w wieku poniżej 6 lat.

SKÓRA NIEMOWLĄT I DZIECI JEST ZNACZNIE CIEŃSZA I BARDZIEJ WRAŻLIWA NIŻ SKÓRA DOROSŁEGO. OLEJKI ETERYCZNE, SĄ BARDZO SKONCENTROWANE, NALEŻY WIĘC STOSOWAĆ JE Z DUŻĄ OSTROŻNOŚCIĄ NA SKÓRZE DZIECI
W WIEKU DO LAT 2.
BEZPIECZNIE DLA NIEMOWLĄT I MAŁYCH DZIECI MOŻNA UŻYWAĆ OLEJKU LAWENDOWEGO I CYTRYNOWEGO FOREVER™.

Olejków eterycznych NIE NALEŻY:
używać w nebulizatorze, w naczyniach plastikowych (olejek eteryczny rozpuszcza plastik!), podgrzewać w „kominkach” ponieważ tracą 99% właściwości, mieszanki olejków eterycznych łączyć ze sobą.

Olejki eteryczne Forever posiadają wspaniały zapach poprawiający nastrój i samopoczucie. Aby w pełni wykorzystać właściwości relaksacyjne olejku eterycznego firma Forever Living Products udostępniła w serwisie Spotify melodię odpowiadającą danemu olejkowi. Każdy olejek lub mieszanka olejków eterycznych posiada własną playlistę, którą znajdziesz pod tym adresem:

https://play.spotify.com/user/foreveressentialoils

Żródło: Produkty Forever Living Products

logo flppp

Opublikowano Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , | Skomentuj

Olejek z dzikiego oregano.

oregano, flpp

Ziele to dziś cieszy się popularnością głównie jako przyprawa do potraw, choć od wieków znane jest naukowcom i zielarzom ze swych wielu leczniczych właściwości.

Od starożytności, dzikie Oregano znane jest w krajach wschodniej półkuli jako terapeutyczna roślina. Niewiele osób wie, że w dawnych czasach używano go częściej jako lekarstwa niż jako przyprawy do potraw. Gatunek Oregano zawiera blisko 80 podgatunków. Zaledwie kilka spośród nich ma właściwości lecznicze (wysoka zawartość specyficznych kwasów fenolowych; KARWAKROL jest spośród nich najważniejszy). Pozostałe podgatunki stosowane są powszechnie jako przyprawy. Po dokonaniu wielu zmian botanicy, opierając się głównie na walorach smakowych, zaliczają obecnie do gatunku Oregano nawet meksykańską szałwię, majeranek i hiszpański tymianek. Nie mają one właściwości leczniczych, są jednak szeroko rozpowszechnione na rynku kulinarnym pod nazwą Oregano ze względu na zbliżone walory smakowe. Lecznicze właściwości śródziemnomorskiego górskiego Oregano są sumą nieskażonej gleby i powietrza, specyficznego wysokotlenowego klimatu, ziemi lub raczej skały bogatej w minerały jak wapń, cynk, miedź i fosfor. Około 3000 lat przed naszą erą Babilończycy opisywali dzikie Oregano jako lek na choroby płuc i serca. Używali go także przy leczeniu ran i jadowitych ukąszeń. Grekom zawdzięcza swą nazwę: „oreganos” znaczy „łaskawość gór” oraz popularność w leczeniu ran, infekcji i chorób płuc. Grupa botaników, którzy podjęli się opisania roślin wymienionych w Biblii twierdzi, ze biblijny hizop używany przez Mojżesza, jest w istocie górską odmianą Oregano ( Flesher; „„Identification of Biblical Hyssop and origin of the tradition use of Oregano-group herbs in medditerranean region”). Gerard, angielski herbalista z 17-tego wieku, opisuje olej Oregano jako pewny środek przeciwko niestrawności i przeziębieniu.
Starożytne teorie o bakteriobójczym działaniu Oregano potwierdzone zostały przez współczesnych naukowców.

Bakterie.
Cavel wysterylizował wodę używając jedną kroplę oleju z dzikiego Oregano na 1000 kropli wody zanieczyszczonej mikroorganizmami. Greccy naukowcy z Uniwersytetu
w Tessalonikach w 1995 roku powtórzyli jego eksperyment z ogromnym sukcesem.
W królestwie roślin jest to niebywały rezultat nie dający się porównać z właściwościami żadnej innej rośliny; echinacea czy goldenseal. Popularne antyseptyki używane w celu poprawy odporności immunologicznej organizmu, nawet w wysokich stężeniach nie są
w stanie zabić bakterii w wodzie pitnej. Amerykański Uniwersytet Cornel umieścił Oregano w grupie niewielu ziół, które zabiły wszystkie bez wyjątku testowane mikroorganizmy (testowano na około 30 mikrobach). Włoscy naukowcy powtórzyli ten test z 40-toma różnymi ziołami
uzyskując najlepsze rezultaty z Oregano.

Grzybice są plagą współczesnej cywilizacji. Współczesne badania dowiodły, że grzybicze infekcje są bezpośrednią przyczyną około 80% chronicznych chorób zatok, uszu i płuc. Także choroby skóry; w szczególności egzema, łuszczyca, łojotok, dermatozy są spowodowane przez infekcje grzybicze. Artykuł zamieszczony w „International Journal of Food and Microbiology” dowodzi, że spośród testowanych przypraw niewielka koncentracja oleju Oregano zabiła grzyby, zahamowała produkowane przez nie toksyny i elementy, których grzyb używa do zainfekowania tkanek (micele). Wszystkie testowane rodzaje grzybic zostały zneutralizowane. Stiles publikujący w „Journal of applied nutrition” dowiódł, że 1% olej Oregano kompletnie zniszczył Candide – drożdżaka odpowiedzialnego za wiele infekcji grzybiczych, powodujących schorzenia systemowe zaczynające się najczęściej
w przewodzie pokarmowym.

Wirusy.
Praca opublikowana w 1996 roku w „Medical Science Research” dowodzi, że olej Oregano niszczy różne rodzaje wirusów, także te odpowiedzialne za opryszczkę na ustach i organach płciowych (herpes), półpasiec. KARWAKROL, aktywny składnik dzikiego Oregano wraz
z innymi zawartymi w nim kwasami fenolowymi, niszczy ścianę komórek bakteryjnych
i wirusowych, ale nie niszczy komórek ludzkiego organizmu. Te obserwacje spowodowały rosnącą popularność górskiego Oregano na rynku amerykańskim w walce z wieloma infekcjami, wśród których zaziębienia i grypa wysuwają się na pierwszy plan.

Meksykańscy naukowcy odkryli, że Oregano zniszczyło Giardie, trudnego do opanowania pasożyta przewodu pokarmowego.

Ziele, tak jak olej, oferuje poprawę pracy systemu immunologicznego. Badania polskich naukowców przeprowadzone z 40-toma różnymi ziołami dowiodły, że tylko dzikie Oregano dramatycznie poprawiło wydolność systemu odpornościowego organizmu: zdolność do produkcji interferonu, substancji odpowiedzialnej za walkę z mikroorganizmami. W okresie wzmożonych gryp i zaziębień sięgnijmy więc po dzikie Oregano.”

Olejek z oregano tradycyjnie stosuje się w celu poprawy trawienia, funkcjonowania układu oddechowego i immunologicznego oraz ze względu na jego właściwości antyoksydacyjne. Zawiera związki fenolowe karwakrol i tymol, które zdaniem naukowców odpowiadają za korzystne właściwości oregano. Stwierdzono, że karwakrol i tymol hamują rozwój różnych bakterii i grzybów oraz mogą być pomocne w zachowaniu odpowiedniej równowagi mikroflory jelitowej i właściwego trawienia. Oregano ma silne właściwości antyoksydacyjne i w jednym z badań stwierdzono nawet, że jest 42 razy bardziej aktywne niż jabłka. Wynika to z synergistycznego działania związków fenolowych, a w szczególności kwasu rozmarynowego, który również odpowiada za właściwości antyoksydacyjne rozmarynu. Inne naturalne składniki olejku z oregano to między innymi triterpenoidy takie jak kwas oleanolowy, sterole, beta-karoten i witamina C.

logo flppp

Opublikowano Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , | Skomentuj

Znaczenie kolorów wśród warzyw i owoców.

Jest bardzo wiele warzyw i owoców, a każde z nich jest wyjątkowe. Możemy jednak je podzielić na pięć grup kolorystycznych:
1) Zielona
2) Żółto-pomarańczowa
3) Czerwona
4) Fioletowa
5) Biała

Każda z tych grup jest wyjątkowa, ponieważ w każdym kolorze tkwi siła – im intensywniejszy, tym więcej korzyści dla naszego organizmu. Powinniśmy codziennie jeść owoce i warzywa z każdej grupy, żeby dostarczyć sobie bogactwa potrzebnych nam witamin i minerałów. flpp forever living products

1) Kolor zielony – detoksykacja
zawierają chlorofil, który wspiera pracę wątroby, pomaga pozbyć się toksyn. Wzmacniają naczynia krwionośne. Są źródłem witaminy C, a także A, E, K i minerałów. Zawierają kwas foliowy, który pomaga przeciwdziaład anemii i jest korzystny w zapobieganiu wadom cewy nerwowej.

2) Kolor żółto-pomarańczowy – piękno, profilaktyka raka
Zawierają popularny karetonoid, czyli ß-karoten. Odgrywają dużą rolę w wyglądzie włosów, paznokci czy skóry, korzystnie wpływają na wzrok, pomagają chronić nas przed chorobami układu krążenia czy niektórymi nowotworami.

3) Kolor czerwony – zdrowe serce
Są źródłem antocyjanów, cennego likopenu (jednego z przeciwutleniaczy), potasu oraz wielu witamin. Korzystnie wpływają na pracę serca, naczyń krwionośnych, mogą pomagać w zapobieganiu niektórym nowotworom.

4) Kolor fioletowy – długowieczność
Zawdzięczają swoją barwę antocyjaninie, która ma silne właściwości przeciwutleniające, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Pozytywnie wpływają na kondycję całego organizmu. Opóźniają procesy starzenia.

5) Kolor biały – wspiera odporność
Są cennym źródłem flawonoidów i allicyny. Działają antybakteryjnie, antywirusowo, rozkurczowo  i przeciwzapalnie. Pomagają utrzymać odpowiednie proporcje pomiędzy cholesterolem LDL i HDL.

logo flppp

Opublikowano Ciąża, Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , , , | Skomentuj

Rak – wywiad z DR Colldwel

rak

Zachęcam do wysłuchania wywiadu na temat nowotworu (po naciśnięciu linka do strony):

link >> Rak – wywiad z Dr Colldwel

Warto również przeczytać artykuł, który został już kiedyś opublikowany na moim blogu:

link >> Candida. Czy pospolity grzyb może być przyczyną raka?

Życzę miłej lektury!

edyta flpp forever aloes

Opublikowano Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , , | Skomentuj

Arbuz.

arbuz

Arbuz nazywany również kawonem, a zaliczany do rodziny dyniowatych. Jest on idealnym owocem na upalne dni – gasi pragnienie, orzeźwia, nawadnia. Pełen wartości odżywczych, zawiera potrzebne i korzystnie wpływające na organizm składniki.

Dzięki temu, że arbuz to prawie w 100 % woda, posiada silne właściwości moczopędne i polecany jest w chorobach nerek. Ponadto zawiera silne przeciwutleniacze, jak na przykład bardzo ważny likopen (szczególnie duża zawartość w czerwonych owocach), który wzmacnia system antyoksydacyjny organizmu i walczy z wieloma chorobami, także nowotworowymi. Neutralizując wolne rodniki, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się organizmu, korzystnie wpływa na układ sercowo-naczyniowy. Witamina C zawarta w arbuzie poprawia kondycję naczyń krwionośnych, a także zapobiega zbyt wysokiemu poziomowi cholesterolu we krwi. Jest owocem niskokalorycznym – zawiera zaledwie 30 kcal w 100 g, co czyni arbuza bardzo dobrym produktem dla osób dbających o linię. Usprawnia pracę jelit i wzmaga trawienie, co również korzystnie wpływa na utrzymanie stałej masy ciała.

Składniki mineralne zawarte w arbuzie zapobiegają powstawaniu nadciśnienia tętniczego krwi. Zawarte w nim witaminy, dodają energii i sprawiają, że jesteśmy bardziej pobudzeni i zdolni do koncentracji oraz wysiłku. Arbuzy wpływają również bardzo korzystnie na stan naszej cery, chronią przed szkodliwym działaniem promieni UV, tonizują i odżywiają skórę.

Arbuzy nie tylko posiadają właściwości orzeźwiające i gaszące pragnienie, ale także w upalne dni pomagają zbijać temperaturę ciała, zapobiegając przegrzaniu organizmu.

Co ciekawe, niektóre badania potwierdzają, że arbuz jest owocem, który korzystnie wpływa na jakość snu, pomaga zasnąć i dłużej wypoczywać w trakcie zdrowego, nocnego relaksu.

Arbuz to w ponad 90% woda, jednak oprócz płynów, dostarcza wielu składników odżywczych, w tym witamin i składników mineralnych. Znajdziemy w nim cenną witaminę C, która korzystnie wpływa na układ odpornościowy, stan naczyń krwionośnych, uelastycznia skórę i poprawia jej kondycję, witaminę A, której znany jest wpływ na poprawę wzroku, witaminę B1, B2 i B6 oraz szereg minerałów: potas, miedź, magnez, wapń, żelazo, fosfor, sód, cynk, mangan. Ponadto w miąższu znajdujemy kwasy jabłkowy i cytrynowy, które nadają owocu charakterystyczny smak, a także β-karoten i likopen, które wspólnie działają jako antyoksydanty.

Każda mama karmiąca piersią powinna wiedzieć, że jej dieta powinna być urozmaicona, aby dostarczyć maluszkowi wraz z pokarmem wszystkich niezbędnych składników odżywczych. . Arbuz korzystnie wpływa na proces laktacji, wzmagając produkcję mleka, a zarazem zwiększając jego jakość. Owoc nie stanowi zagrożenia dla karmiącej mamy i dziecka, jednak zawsze należy bacznie obserwować reakcję dziecka na wprowadzane pokarmy.

Nic dodać, nic ująć – tylko jeść.

Źródło: bonavita.pl
edyta flpp forever aloes

Opublikowano Ciąża, Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , | Skomentuj

Chcesz mieć piękny włosy? Zobacz co warto jeść!

Woman with beautiful long hair on white backgroundJeśli chcemy mieć piękne włosy, to musimy pamiętać o odpowiedniej diecie. Piękne włosy to te odżywione od wewnątrz, więc zadbajmy o nie od podstaw :)

1. Ciemnozielone warzywa: szpinak, brokuły, brukselka, sałata.
To grupa warzyw, która powinna na stałe zagościć w naszym menu. Zawierają duże ilości żelaza oraz witamin A i C, które w znaczącym stopniu wpływają na zdrowie i wygląd włosów. Wspomniane witaminy są niezbędne do produkcji sebum, zaś niedobór żelaza powoduje wypadanie włosów.

2. Gotowana fasola
Zawiera nie tylko spore ilości żelaza, ale też protein, niezbędnych dla procesu wzrostu włosa.

3. Orzechy
Dzięki zawartości kwasu omega-3, cynku, selenu oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E) wpływają na gęstość i połysk włosów. Najlepiej wybierać orzechy laskowe, włoskie, migdały, orzechy nerkowca.

4. Mięso drobiowe
Zarówno kurczak, jak i mięso z indyka zawierają spore ilości protein, stanowiących podstawowy budulec włosa.

5. Jaja
Mogą być gotowane, smażone lub w każdej innej postaci. Zawierają pełnowartościowe białko oraz witaminy A, D i z grupy B. Dzięki swoim właściwościom wpływają na wzmocnienie włosów, ich grubość i wytrzymałość.

6. Pełnoziarniste pieczywo (chleb razowy) oraz ciemny ryż
W zewnętrznej otoczce ziarna znajdują się spore ilości witamin z grupy B oraz wit. E, żelaza, fosforu, potasu i wapnia. Ten odżywczy zestaw doskonale wzmacnia włosy i sprawia, że są gęste oraz zyskują połysk.

7. Pestki dyni
Pestki zawierają witaminy z serii B, (B1, B2, B3 i B9) które są liczone w kilkunastu procentach średniego, dziennego zapotrzebowania.
Pestki te zawierają również mikroelementy, takie jak: mangan, magnez, żelazo, fosfor, liczone w kilkudziesięciu procentach dziennego zapotrzebowania.
Pestki dyni to również istna skarbnica cynku – który jest bardzo pomocny w leczeniu trądziku, włosów ze skłonnościami do wypadania, czy łamiących się paznokci! Właśnie pestki dyni mają zbawienne działanie na nasze problemy z wypadaniem włosów.

8. Chude przetwory mleczne
Zarówno jogurt naturalny, jak i chude mleko dostarczają wapń oraz białko, niezbędne dla wzrostu włosa.

9. Wołowina
Stanowi niezwykle bogate źródło żelaza, cynku oraz protein, które są budulcem włosa. Wołowinę powinno się spożywać dwa razy w tygodniu.

10. Papryka
Smakuje i leczy. Czerwona, zielona, żółta, pomarańczowa, a nawet biała – papryka, to prawdziwa „bomba” witaminowa, w strąku jest bowiem prawie komplet witamin i soli mineralnych. Świeży strąk jest bogaty w białko, barwniki roślinne, cukry, olejki lotne oraz witaminy. Najwięcej jest witaminy C, B1, PP, pozostałych z kompleksu B, sporo witaminy
A i E.

Źródło: www.poradyherrbaty.pl

Opublikowano Rodzina, Zdrowie i uroda, Życie codzienne | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj